- O co chodzi? - przygląda mi się uważnie. .
- Jesteśmy prawie na miejscu, kochani. Czy to nie ekscytujące? Jestem podniecona. Nie mogę się doczekać, kiedy poznasz osobiście mojego Pana, Gabby. Mmm. Zje cię za jednym posiedzeniem.. — Rozumiemy się? - zapytałam wojowniczo, a on zszedł z sedesu.. Parkingowemu.. Uniesioną szpadą. Ivan odskoczył. Jean-Luc atakował, spychał Ivana do defensywy.. Wstrząsana bólem, chwyciłam nogę oderwaną od krze¬sła przez wampira i ruszyłam chwiejnie w jego stronę.. Wampirzych barów i wampirzych wypożyczalni komedii, wampirzych pralni chemicznych,. Widzieli. Coś musiało pozostać na miejscu. Wampiry zawsze zostawiają wskazówkę. Odwiozłam Jasona do domu, chociaż wyraźnie dawał mi do zrozumienia, że wolałby zostać u mnie jeszcze przez jedną noc. Zabrałam też Benelli i powiedziałam mu, żeby wyczyścił wieczorem broń. Obiecał, że to zrobi, a kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że znów chciałby mnie zapytać dlaczego jej użyłam. Ale nie zapytał. Widać Jason też się czegoś nauczył przez te kilka dni.. Jego serca i wpadłam do pokoju przez drzwi, które stały między mną a moją zdobyczą..
-
Kategorie
-
Losowe
- - Powiedziałam tylko mojej współlokatorce, że idę na kolację, ale nie mówiłam gdzie. .
- Walczyła, żeby nie stracić z nim kontaktu Nie mogę pozwolić, żeby dostał moją krew. Te słowa .
- - Co to takiego? .
- - Wiesz, dokąd poszły? .
- Co pewien czas pojawiał się bez słowa wyjaśnienia nowy flakonik - to Ivy znajdowała nowy zapach, żebym go wypróbowała. .
- Ale nawet Tara schodziła na dalszy plan przy tej kobiecie. Ona też miała ciemne włosy, ale (co mnie bardzo zdziwiło) z czerwonawymi refleksami. Miała też ciemne oczy, ale – w przeciwieństwie do oczu Tary – duże i migdałowe, prawie nienaturalnie wielkie. Jej skóra była biała niczym mleko, a nogi –długie jak szczudła. Nie mogła też narzekać na rozmiar swojego biustu. Miała na sobie jaskrawoczerwone ubrania, do których pasował kolor jej szminki. .
- .
- Postawiła pudełko na stoliku do kawy i przesunęła się na krawędź fotela, by dosięgnąć jedzenia. .
- Zagoniłam parkę do kuchni, a po minucie czy dwóch usłyszałam cichnące odgłosy starego pikapa Rene, znikającego na podjeździe. .
- - Jedziemy, i to już! - warknął Thaddeus do kierowcy. .